Pojawia się w każdym związku, w którym definiujemy, rozpoznajemy brak komunikacji między partnerami.
Związek dwojga to niesamowita, twórcza historia dwóch suwerennych egzystencji decydujących się poprzez podążanie równoległą, wspólną drogą osiągnąć ten sam cel. To wspólna gra partnerów, dopełnianie się, integracja własnych zasobów w jedną nadrzędnie uporządkowaną całość.
Często partnerzy z całym przekonaniem twierdzą, że ich związek był przez wiele lat szczęśliwy „aż nagle...", nastąpiło jakieś zewnętrzne wydarzenie, które uaktywniło jakąś utajoną, nieprzepracowaną emocję. Każdy człowiek wnosi w swoje dorosłe życie nierozwiązane konflikty z dzieciństwa. Uaktywniają się one w sytuacjach stresowych lub przełomach życiowych, które to również obciążają psychikę napięciem : ślub dziecka i jego odseparowanie, awans zawodowy, utrata – śmierć. Partnerzy zachowują się wtedy często niczym dotknięci obłędem, nie są w stanie prowadzić żadnej rozsądnej dyskusji i nie potrafią zobaczyć swojego związku z partnerem we właściwych proporcjach. Z uporem trwają przy swoich błędnych postawach wobec partnera – pomimo iż realnie coś się w życiu zmieniło co winno mieć wpływ na perspektywę widzenia rzeczywistości – i powtarzają wciąż te same stereotypowe obwiniania i żądania. Jałowość efektów tych konfliktów prowadzi wówczas do pojawienia się wniosku – „jaki wielki błąd popełniłem/am, że...... jaki byłem/am głupi/a.."
Kryzys w związku
poniedziałek, 01 lipca 2019 18:37
Czy wystarczy urodzić się dziewczynką by być kobietą ? Kim jest kobieta we współczesnych czasach?.
niedziela, 05 maja 2019 19:29
Na podstawie pracy, obserwacji i zwykłych relacji międzyludzkich pojawiają się trzy główne aspekty składające się na analizę tego wątku.
Kobiety borykają się ze swoją niedojrzałością, ze swoją seksualnością i z przerostem, zmultiplikowaniem ról w jakich muszą się odnajdywać.
Spróbuję podzielić tę wypowiedź na te trzy wątki.
Agresja i nienawiść jako nośniki nieprzepracowanych emocji
środa, 13 lutego 2019 10:54
Poniższy materiał poświęcony jest agresji, nienawiści w mowie i czynie.
Temat ten stał się bardzo medialnym nośnikiem i zapychaczem wiadomości po zaskakującej i brutalnej śmierci prezydenta Gdańska.
Temat ten jest o tyle drażliwym dla mnie gdyż tak jak wspomniałam wcześniej, uważam iż zapycha obecnie przekazy medialne a nic i nikt nie zastanawia się nad podłożem powstawania tego problemu.
Wypalenie zawodowe
poniedziałek, 07 stycznia 2019 21:28
W swoim artykule podeprę się bardzo mocno słowami prof. Bogdana de Barbaro, które zostały wygłoszone w trakcie konferencji szkoleniowej odbywającej się min, 7-8 września 2018 w Krakowie.
W tym wykładzie poruszył on temat zespołu wypalenia zawodowego, który pojawia się w środowisku lekarzy czy też personelu medycznego, ja zaś chcę dodać do słów profesora kilka własnych, rozszerzając ten problem na kręgi wielu jednostek osobowych.
ZWZ jako pojęcie pojawiło się w 1970 r. w opracowaniu psychiatry Herberta Freudenbergera. Pojęcie to nie uzyskało miana choroby ale zespołu objawów, dlatego tez nie ma ono jednoznacznie skonstruowanej definicji.
Zaburzenia w ciele czyli trochę o psychosomatyce.
poniedziałek, 19 listopada 2018 20:38
Twórcy i współtwórcy psychoanalizy Freud, Charcot w trakcie swoich badań dostrzegli istotną korelację pomiędzy stanem zdrowia psychicznego i zdrowiem fizycznym. Pojawiły się wówczas określenia: zaburzeń psychologicznych, hipochondryzmu, symulanctwa, konwersji a wszystko to, to destrukcyjne działania mózgu z objawami w ciele. U chorych czasem można zauważyć dość zaskakujące zjawisko gdy obawa i lęk przed nietrafną diagnozą powodują pogłębianie się choroby / zaburzenia, tak jakby to co dzieje się w ciele chciało pozyskać nazwę ale też się bało tego rozwiązania bo wówczas nastąpi leczenie, a leczenie to zabranie choremu mechanizmu demonstracji, czasem obrony przed życiem. Również pozorna właściwa diagnoza doprowadzić może do pogorszenia stanu zdrowia.
Pan chłopiec
sobota, 15 września 2018 12:53
Ucieczka w niedojrzałość, niechęć do dorosłości, poszukiwanie azylu, rozczarowanie – wszystkie te zjawiska opisane przeze mnie kiedyś tam wcześniej mają pewne wspólne uwarunkowanie, którym jest potrzeba odsunięcia od siebie odpowiedzialności za podejmowane decyzje, bo wewnętrzna konstrukcja tych jednostek nie jest pewna czy jest w stanie utrzymać osobę w stabilnej pozycji, w jej życiu.
Ludzie dorastają, dojrzewają biologicznie, jednak pod względem norm społecznych, pod względem emocjonalnym pozostają w stadium niedojrzałości. Dojrzałość to konfrontacja z odpowiedzialnością za własne kroki i z problemami jakie niesie za sobą dorosłość.
Psychiczny azyl, czyli mój osobisty schron.
czwartek, 31 maja 2018 15:37
Azyl, azyl... czym jest ów azyl..? czemu ma służyć? Czy jest tak ważny, że można określić go osobistym schronem? Poniższa moja wypowiedź ma to rozjaśnić.
Psychiczny azyl służy utrzymaniu wewnętrznej równowagi, bo (jak to jedna z moich pacjentek określa – bytowi), czyli jednostce zależy przede wszystkim na znalezieniu wytchnienia oraz zapewnieniu sobie bezpieczeństwa. Priorytetem tego działania jest usunięcie niechcianych treści psychicznych z obszaru świadomości. Jednostka w takim stanie owładnięcia nie ma ani czasu ani przestrzeni na myślenie. W jej postawie dostrzegalny jest jednak pewien paradoks, osoba nie chce rozumieć, widzieć siebie, ale ma silną potrzebę bycia rozumianą i widzianą przez drugiego człowieka.
Alkohol - rozwiązanie od zaraz
wtorek, 20 marca 2018 20:46
Przyjęło się uważać, że alkohol to substancja będąca zmorą alkoholika. Nie wiem czy tak kategorycznie i jednowymiarowo należy myśleć? Czy aby nie jest on po prostu pierwszym ze źródeł (substancji), po które sięga przeciętny człowiek skonfrontowany z sytuacją dla siebie „niepospolitą" w swojej codzienności?
Alkohol jest potęgą w życiu alkoholika. To fakt. U przeciętnego człowieka jest na równi z deserem lodowym, porcją musu czekoladowego,, wejściem do kościoła na chwilę modlitwy,, wyjściem na siłownię by się skatować, wejściem do sauny by odparować umysł. Można by tu coś jeszcze dodać, bo każdy z nas ma swój sposób i swoją potrzebę odreagowania.
Może nasuwa się teraz pytanie czemu mają służyć te porównania?
Wszystko mi się wali – czyli poczucie utraty kontroli nad życiem
czwartek, 11 stycznia 2018 20:33
To zjawisko, doznanie, bliskie jest chyba każdemu. W mniejszym bądź większym stopniu, słabszym bądź silniejszym nasileniu, każda jednostka w jakimś momencie życia jest narażona na tego typu doświadczenie. Każda jednostka inaczej go przeżywa, inaczej w nie wchodzi, inaczej się w nim czuje / odnajduje i inaczej wychodzi. Niestety, dla niektórych jest to początek końca wolności, bo nie umieją samoistnie poradzić sobie z tym, co się aktualnie w ich życiu dzieje, więc nie wychodzą.
Nie wiem, czy chcę być w związku
niedziela, 26 listopada 2017 16:22
Związek to pożegnanie z dzieciństwem, to bardzo często w niedojrzałej formie ograniczenie swobody, to wyobrażenie zagarniania mojej przestrzeni. Związek to poświęcenie siebie dla kogoś, swojego czasu, uwagi, to umiejętność zmiany konsoli na podgrzanie jej kolacji, kawy z koleżanką na wyprasowanie prania, bo już nie ma mamy, która to robi.
Strona 3 z 6
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 następna > ostatnia >>



